<roxy> wracam do domu wieczorem, ciemno już
<roxy> ja oczywiście kaptur, wzrok wbity w ziemie i ide
<roxy> nagle jeb na kogoś wlazłam
<roxy> i taka speszona " bardzo przepraszam, nie zauważyłam... "
<roxy> ja podnosze wzrok a tu latarnia, a koleś który stał niedaleko aż się za brzuch złapał ze śmiechu jak to zobaczył...
Powrot
Wszystkich cytatów w bazie 5756,
zaakceptowanych 5755, oczekujących 1, odpadło 58692,
zaplusowanych 4752125, zaminusowanych 956974
-0.9708s
// 19:25:47