<Karlik> Nie idź do niego... Jak byłem u niego w tamtym roku na sylwka to wpadli jego starzy, a że ja z Gośką bylem akurat na balkonie to nas zamknął ;/
<Karlik> siedzielismy do rana...
<Karlik> A Gośka była wtedy z ozim. to zero korzyści...
<Karlik> nawet fajerwerek nie zobaczylismy, bo plac z drugiej strony bloku ;/
<Karlik> wypuścił nas o 6 rano, jak rodzice skonczyli impreze...z pozostalymi kumplami, ktorzy przyszli na sylwka ;/
Powrot
Wszystkich cytatów w bazie 5756,
zaakceptowanych 5755, oczekujących 1, odpadło 58692,
zaplusowanych 4752128, zaminusowanych 956974
0.019s
// 19:36:45