Bledny glos (brak wlasciwej strony odsylajacej)
<Mariano> byłem z kotem u weterynarza
<Mariano> Czekam tam na poczekalni, ogółem dużo ludzi jakiś koleś z psem, babka z królikiem no i taki typowy dres
<Mariano> Wiesz... Ogolony na łyso, biceps tak ze 40^^ ogólnie byś takiego nie chciał spotkać na ulicy - trzyma w rękach jakieś małe, płaskie pudełko kartonowe z dziurkami
<Mariano> Myśle se: pewnie żółw, jaszczurka, wąż no ewentualnie szczur...
<Mariano> wychodzi ta weterynarz i pyta sie tego kolesia o co chodzi.
<Mariano> A on bierze to pudełko otwiera i takim załamanym głosem: "chomiczek nie chce jeść!" -.-
Powrot
Wszystkich cytatów w bazie 5733,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 6, odpadło 58434,
zaplusowanych 4718407, zaminusowanych 950470
0.0031s
// 09:28:48